Ale powyższa wypowiedź nie jest dokładnym powodem dlaczego powinni zerwać ze sobą.
Dlaczego Haylor powinni się rozstać:
a) popularność- jeżeli w związku obaj partnerzy są popularni w tym samym stopniu, to nawał pracy, jakimi są: ubieganie się o kontrakty, występy, wywiady, zdjęcia do magazynów czy uczestnictwo w talk-show nie pozwala na możliwie dużo spędzania czasu ze sobą( pomijając obecną sytuację Harry'ego), co powoduje z kolei brak bliskości
b) promocja własnej osoby- wszyscy wiemy,że żeby stać się bardziej popularnym najpierw trzeba zrobić karierę przez łóżko, a dobrze wiemy,że naszą Taylor nie interesują się gazety, więc znalazła kozła ofiarnego, by widnieć na pierwszych stronach gazet
c)"miłość"- Harry uważa,że to miłość, ale to tylko tymczasowe zauroczenie.
d) zaniedbanie spraw zawodowych związanych z zespołem- Harry przez swoje odurzenie kompletnie zapomniał komu zawdzięcza swoją popularność- Simonowi Cowellowi. I pomyśleć,że to mogłoby pójść na marne,przez jakąś dziewczynę z Nashville. Kompletnie się nie interesuje i mało czasu poświęca na rzetelne przygotowanie do występu; zamiast tego rozmawia ze swoją "dziewczyną" pięć razy dziennie na skype opowiadając o tym, co robił i mówiąc tęsknocie do swojej "ukochanej"
e) relacje z chłopcami- również więź między tą piątką się znacznie osłabiła. Wylatując z USA, kiedy wraca Zayn, Niall, Louis i Liam, Harry zostaje w Stanach, by się zabawić ze swoją drugą połówką. Na imprezy w Wielkiej Brytanii jak zwykle... bez tego ostatniego. A jak już rozmawia, to cały czas o swojej towarzyszce,co chłopców w ostatnim czasie zaczęło chłopców nieco deprymować. Również podczas pracy w studio nie ma spokoju. A to sms, a to dzwoni.....; i już jest pochłonięty pogawędką, a reszta jest nie ważna bo uwaga!!!! Taylorka przemawia.....
Niektórzy twierdzą,że się kochają i z żadną z nas nie będą. Mnie osobiście nie o to chodzi. Wystarczy spojrzeć na powyższą listę, by stwierdzić ile szkód wyrządzają sobie i swojemu otoczeniu. Znaczna większość pewnie zauważyła,że jeśli Swift by kochała, to uświadomiłaby Harry'emu,że koledzy i zespół też są ważni i nie ma ona prawa mieć chłopaka na wyłączność. Widać również ,że jej odpowiada obecna sytuacja, bo tylko ona jest ważna i największą szkodę jaką może zrobić( a może i już to zrobiła) jest stoczenie Harry'ego na manowce, a tego my fani byśmy jej nie darowali. Co gorsza mógłby się rozpaść zespół z powodu niedojrzałości Harry'ego, który stawia Swift ponad rady swojej jedynej matki nie będącej chętną osobą do poznania Taylor.
Co wolicie?
Bo ja osobiście tę drugą możliwość :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz