środa, 2 stycznia 2013

Haylor

To jest chyba jeden z tych tematów, o których my diectioners nie jesteśmy w stanie wydukać ani słowa, gdyż ten problem to nie tylko nasz problem, ale też Harry'ego, który wydaje się być zaślepiony dziewczyną, która po tym jak minie "sezon na 1D" rzuci Styles'a i pójdzie poszukać sobie kogoś innego, by móc napisać piosenkę o zerwaniu i nowej miłości.  Nie pojmuję, jak można robić coś takiego :P.
Ale powyższa wypowiedź nie jest dokładnym powodem dlaczego powinni zerwać ze sobą.
 
                                                                      Dlaczego Haylor powinni się rozstać:
a) popularność- jeżeli w związku obaj partnerzy są popularni w tym samym stopniu, to nawał pracy, jakimi są: ubieganie się o kontrakty, występy, wywiady, zdjęcia do magazynów czy uczestnictwo w talk-show nie pozwala na możliwie dużo spędzania czasu ze sobą( pomijając obecną sytuację Harry'ego), co powoduje z kolei brak bliskości

b) promocja własnej osoby- wszyscy wiemy,że żeby stać się bardziej popularnym najpierw trzeba zrobić karierę przez łóżko, a dobrze wiemy,że naszą Taylor nie interesują się gazety, więc znalazła kozła ofiarnego, by widnieć na pierwszych stronach gazet

c)"miłość"- Harry uważa,że to miłość, ale to tylko tymczasowe zauroczenie.

d) zaniedbanie spraw zawodowych związanych z zespołem- Harry przez swoje odurzenie kompletnie zapomniał komu zawdzięcza  swoją popularność- Simonowi Cowellowi. I pomyśleć,że to mogłoby pójść na marne,przez jakąś dziewczynę z Nashville. Kompletnie się nie interesuje i mało czasu poświęca na rzetelne przygotowanie do występu; zamiast tego rozmawia ze swoją "dziewczyną" pięć razy dziennie na skype opowiadając o tym, co robił i mówiąc tęsknocie do swojej "ukochanej"

e) relacje z chłopcami- również więź między tą piątką się znacznie osłabiła. Wylatując z USA, kiedy wraca Zayn, Niall, Louis i Liam, Harry zostaje w Stanach, by się zabawić ze swoją drugą połówką. Na imprezy w Wielkiej Brytanii jak zwykle... bez tego ostatniego. A jak już rozmawia, to cały czas o swojej towarzyszce,co chłopców w ostatnim czasie zaczęło chłopców nieco deprymować. Również podczas pracy w studio nie ma spokoju. A to sms, a to dzwoni.....; i  już jest pochłonięty pogawędką, a reszta jest nie ważna bo uwaga!!!! Taylorka  przemawia.....

Niektórzy twierdzą,że się kochają i z żadną z nas nie będą. Mnie osobiście nie o to chodzi. Wystarczy spojrzeć na powyższą listę, by stwierdzić ile szkód wyrządzają sobie i swojemu otoczeniu.  Znaczna większość pewnie zauważyła,że jeśli Swift by kochała, to uświadomiłaby Harry'emu,że koledzy i zespół też są ważni i nie ma ona prawa mieć chłopaka na wyłączność. Widać również ,że jej odpowiada obecna sytuacja, bo tylko ona jest ważna i największą szkodę jaką może zrobić( a może i już to zrobiła) jest stoczenie Harry'ego na manowce, a tego my fani byśmy jej nie darowali. Co gorsza mógłby się rozpaść zespół z powodu niedojrzałości Harry'ego, który stawia Swift ponad rady swojej jedynej matki nie będącej chętną osobą do poznania Taylor.
Co wolicie?
    vs.                        

Bo ja osobiście tę drugą możliwość :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz