-Aaaa co Ty tu robisz? Przecież wy obaj nie chcecie mnie znać. Nienawidzicie mnie- wypowiedź ta była dla Ciebie trudna. Nie to miałaś powiedzieć, ale kierowałaś się rozumem, a nie sercem
-Dlaczego nie odbierałaś ode mnie telefonów?Dzwoniłem chyba ze 100 razy!
-Uważam,że dobrze zrobiłam, bo znienawidziliście mnie wszyscy po sytuacji z Harry'm
-Ja się o Ciebie martwiłem. Gdybyś znowu coś zrobiła, to nie darowałbym sobie do końca mojego życia
-Dzięki,że się starasz, ale Harry..............
-Co Harry? Wiem,że zerwaliście niedawno, lecz powinnaś już o nim zapomnieć, a on o Tobie
-Aaaale...........- nie zdążyłaś dokończyć zdania, gdyż Zayn zbliżył się do Ciebie, popatrzył głęboko w Twoje głębokie pełne tęsknoty ciemne brązowe oczy, nachylił się, czule objął i pocałował gorąco.
W efekcie Ty sama poczułaś szybsze bicie serca i nagły wzrost przepływu krwi w żyłach. Oddałaś się tej chwili. Wreszcie wiedziałaś co chcesz i czego pragniesz. Miałaś teraz pewność,że wybrałaś odpowiednią osobę będącą dla Ciebie siłą i nadzieją w przezwyciężaniu przeciwności losu
KONIEC
Mam nadzieję,że się podobało.
Pierwszą część nowego opowiadania zatytułowanego "Czym jest miłość?" wrzucę jutro wieczorem, niestety tak późno ,ze względu na naukę.
Pozdrawiam Malikowa :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz