Jeszcze większy zaciesz miałaś wtedy, gdy okazało się,że Twój ex zerwał z Caroline. W klasie, do której chodziłaś panowała ponura atmosfera, a cała szkoła żyła z plotek o rozstaniu. Cały ten splot wydarzeń sprawił,że między Tobą a Niall'em narodziła się nowa więź dotychczas nie spotykana. Miałaś wrażenie,że z Tobą flirtuje, ale nie przejmowałaś się tym; w końcu udawaliście,że chodzicie ze sobą, jednak poza szkołą nie zachowywał się tak jak wcześniej po przyjacielsku tylko w sposób inny, nie umiałaś tego wyjaśnić. Zapraszał Ciebie na różnego typu wypady.Zbliżały się w walentynki, czy dzień, którego nie znosiłaś, pomimo, iż na poprzednich miałaś jeszcze chłopaka, który jedyne co kupił to czekoladki. Liceum organizowało ogólnoszkolną dyskotekę w związku z obchodami dnia zakochanych. Warunek był jeden: "trzeba było przyjść z kimś, a najlepiej z chłopakiem". Niestety nie miałaś z kim, w końcu byłaś wolna, a bliska Ci osoba powiedziała,że na pewno kogoś sobie znajdziesz, lecz w najbliższym czasie na to się nie zanosiło, przynajmniej tak Ci się wydawało. Koniec tygodnia minął zwyczajnie bez żadnych gwałtownych zwrotów akcji. Weekend również szybko upłynął tylko dlatego,że musiałaś się uczyć do angielskiego na sprawdzian. Wolne wieczory spędzałaś na pogawędkach z Niall'em
-No wreszcie weszłaś, kujonie!- odpowiedział rozradowany przyjaciel
- A co miałam siedzieć drugą dobę w książkach? To nie mój styl- odparłaś
- I tak jesteś mądra, marnujesz się w tych książkach
-Ale wiesz mamie obiecałam,że będę nadrabiać zaległości
- Jak chciałaś to trzeba było mnie zapytać, a na pewno bym się zgodził, dla Ciebie wszystko
-Co chciałeś przez to powiedzieć?
-Aaaa czemu tak sądzisz?- zareagował dość nerwowo Niall
-No, hmmm nie wiem jak to powiedzieć, ale przecież masz dziewczynę, nie powinieneś ze mną no wiesz.......flirtować
-Ccco Ty mówisz ja? nie no skąd, czekaj ktoś do mnie dzwoni, ttto pa, do kiedyś tam- zakłopotany chłopak rozłączył się, a Ty sama byłaś trochę podradowana z powodu Jego zachowania. Postanowiłaś,że bez względu na to co się między wami stanie musisz koniecznie tę sprawę wyjaśnić, by być pewną. Nagle rodzice zawołali Cię na kolację.
-Proszę, Twoje ulubiona potrawa; pizza margherita - odpowiedziała mama
- A ja nawet o tym nie wiedziałem, co się ze mną dzieje?- rzekł tata
-Może po prostu się starzejesz tato i po prostu zapomniałeś- oznajmiłaś z dzikim zadowoleniem i lekką dumą
-No pogrążaj mnie dalej, dziękuję za pocieszenie
-Nie ma za co
W tym momencie zaczęliście się śmiać, po kolacji odbyłaś sekretną tajemnicę z mamą:
-A co Ty taka dzisiaj wyjątkowo szczęśliwa?- zapytała mama
-A co miało się stać?
-Przecież widzę,że coś jest na rzeczy, więc gadaj zanim ojciec wkroczy,bo zaraz rozpocznie swoją gadkę na temat pszczółek
- No dobra- odpowiedziałaś ulegająco- A więc Ryan mój były chłopak szantażował mojego przyjaciela,że jeśli zaprosi mnie na randkę, to on będzie miał pretekst do tego, by ze mną zerwać, gdyż umawiał się on z moją byłą najlepszą kumpelą Caroline. Później uknułam z moim przyjacielem,że będziemy udawać,że chodzimy razem, udało nam się to, lecz od niedawna się dziwnie zachowuje. Bowiem odnoszę wrażenie,że mnie podrywa i jak przy ostatniej rozmowie mającej miejsce zanim zawołaliście mnie na pizzę rozłączył pod pretekstem nagłego telefonu. I nie wiem co się dzieje. Ja coś podejrzewam, jednak nie lubię tego mówić, bo sobie od razu to wyobrażam.
-No dalej
-Żżżże się we mnie zakochał, aale przecież ma dziewczynę ii to nie w porządku wobec niej
-A ty coś do niego czujesz?
-Nie wiem, lecz przypuszczalnie mi się podoba. Ja nawet chodząc ze swoim byłym nie wiedziałam, czy go na prawdę kocham, chyba też go oszukiwałam, ponieważ zaczęłam z nim chodzić od momentu, kiedy się sobie podobaliśmy, a czy się kochaliśmy, chyba nie, to był błąd.
-Jak nie spróbujesz,to się nie dowiesz
- Poczekam, może mnie zaprosi, bo mamy imprezę walentynkową
-No i wszystko jasne! Jemu o to chodzi, pewnie chce Ci coś powiedzieć podczas tej imprezy
-Obyś miała rację. Dobra mamo tata idzie, pewnie chce się napić czegoś to ja zmykam. I jak coś to wszystko Ci opowiem przy najbliżej okazji
************************************************************************************
Następnego dnia Niall nie pojawił się w szkole. Wszystko było już jasne....... mama jak zwykle miała rację,ale skąd o tym wiedziała? kij tam wie....... . Czułaś się osamotniona w szkole, jednak na szczęście cała szkoła aż huczała od pomówień na temat chytrego planu względem Niall'a, dlatego jego okres świetności w szkole minął. Mógł tylko za to podziękować Caroline, która w ramach zemsty wszystko rozgadała. I dobrze im tak. Po lekcjach zostałaś, by pomóc w dekoracji sali do walentynek. Gdy przyszłaś do domu siadłaś do laptopa i weszłaś na facebook'a, gdzie przeczytałaś wiadomość o dziwo od Niall'a. Nie do wiary! Zaprosił Cię na imprezę z okazji walentynek. Byłaś zachwycona. Tego dnia zdałaś całą relację mamie i poprosiłaś o odpicowanie na imprezę, w końcu chciał Ci coś ważnego powiedzieć. W środę wstałaś w skowronkach, nic nie było w stanie zniszczyć humoru, nawet Ryan, niech wie co stracił. Po szkole szykowałaś się do imprezy. Wyglądałaś zjawiskowo. Ta fryzura, ten makijaż pierwsza klasa. Nawet nie wiedziałaś,że Twoja mama coś takiego potrafi. Byłaś na prawdę pod wrażeniem. Kiedy zobaczyłaś jaką sukienkę przywiozła Ci mama podczas delegacji zaniemówiłaś. Czerwona, bez ramiączek, eksponowała Twoją figurę. Umówiłaś się pod Niall'em przy szkole. Lecz nie przychodził. Telefon wyłączony, zaniepokoiłaś się, pomyślałaś,że się rozmyślił, ale nic z tych rzeczy. Jak zwykle się spóźnił. Cały on. Podszedł do Ciebie,podniósł Twoją pochyloną i zasmuconą twarz, uśmiechnął się i razem weszliście za rękę do sali gimnastycznej. ***************Przy romantycznej i spokojnej piosence.......
-To co chciałeś mi takiego powiedzieć?- zapytałaś tańcząc
-Z początku jakoś wpadłaś mi w oko. Wiedziałem,że masz chłopaka, więc starałem się być tylko przyjacielem, jednak kiedy zerwałaś pomyślałem,że nadarzyła się odpowiednia okazja. Jeszcze to sceniczne odgrywanie pary przed szkołą sprawiło,że.......- stres dał się we znaki, bo się zaciął i nie potrafił z siebie wydusić kluczowego słowa
-Że?
Zestresowany chłopak zamknął oczy, wziął głęboki oddech i wykrztusił z siebie kluczowe, kulminacyjne dwa słowa:
-Kocham Cię!I nic na to nie poradzę
Widząc jak minę po wyznaniu Niall'a pocałowałaś Go i wreszcie zrozumiałaś, czym jest miłość
Super Agnieszka :D
OdpowiedzUsuńCzemu nie mówiłaś,że masz taki talent?
Widzę,że jeszcze dużo o Tobie nie wiem...
Heh...tylko szkoda,że nie dałaś naszych imion ;))
Mam nadzieję,że jeszcze coś napiszesz :)