sobota, 5 stycznia 2013

Ex facet- czy aby na pewno- część druga

Odkąd zaczęłaś chodzić z Harrym życie w Twoich oczach było różowe. Prawie codziennie się spotykaliście, ale na niewiele, bo 2h, gdyż trwały przygotowania się do trasy. Staraliście się jak najlepiej spędzać ten czas,by mieć później o czym śnić. Wydawało się,że  nic nie może stanąć Wam na przeszkodzie do szczęścia.
 Pewnego dnia wychodząc z domu na zakupy zauważyłaś przed Twoimi drzwiami czerwony bukiet róż wśród których znajdowała się kartka. To co było na niej napisane wprawiło Cię w osłupienie. "Kocham Cię, popełniłem błąd. Proszę, wybacz". Ręce Tobie drgały i nie wiedziałaś,co masz robić, czy powiedzieć Harry'emu , czy nie, bo nie chcesz, by przed trasą wynikł jakiś konflikt Harry'ego z Zaynem. Ostatecznie stwierdziłaś,że nie powiesz. Ponownie weszłaś do domu rzuciłaś kwiaty do szafy i  wyszłaś do pobliskiego sklepu. Wyciągnęłaś listę z zakupami i dokładnie analizowałaś to, co było na niej napisane i w pewnym momencie naszłaś na kogoś, podniosłaś głowę do góry by powiedzieć wymijające Przepraszam. Gdy podniosłaś głowę do góry zauważyłaś bruneta z brązowymi oczami o ciemnej karnacji i czarującym uśmiechu.
-Co ty tu robisz?- spojrzałaś z żalem w oczach
- Wiedziałem,że co sobotę robisz tu zakupy, więc postanowiłem na Ciebie zapolować. W końcu od czasu rozstania się nie widzieliśmy i chciałem z Tobą porozmawiać- mówiąc to uśmiechnął się z nadzieją w tonie
 -Ale my nie mamy o czym rozmawiać.Rzuciłeś mnie w najwspanialszym dla mnie okresie w dodatku przestałeś się dla mnie liczyć jak napisałeś do mnie sms-a o zerwaniu.- odpowiadając miałaś nadzieję,że da Ci spokój
-Aaale to była pomyłka. Byłem głupi. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, co straciłem
-Tak była. Był to dla mnie duży cios jak nóż wbity w serce. Nigdy ci tego nie wybaczę za bardzo mnie zraniłeś
Po przelaniu goryczy na Twojego byłego oddaliłaś się od niego. W pośpiechu zapomniałaś kupić niektórych rzeczy, ale to miało dla Ciebie najmniejsze znaczenie. Liczyło się to powiedział Zayn. W drodze do domu o mało co nie spowodowałaś wypadku. Nawet otwieranie zamka od drzwi stanowiło problem. Nie mogłaś dojść do siebie. Po wejściu do domu targała tobą nienawiść. Podeszłaś do szafy, gdzie trzymałaś kwiaty, które poszłaś wyrzucić, a karteczkę spaliłaś. Nagle słyszysz,że ktoś do Ciebie dzwoni. Był to Harry. Ale Ty nie miałaś ochoty z nikim rozmawiać o zaistniałej sytuacji. Poszłaś się położyć na 3 godziny, po czym usunęłaś resztę zdjęć człowieka, którego nie chciałaś znać, a tym bardziej widzieć. Puściłaś sobie rozweselająca muzykę, kiedy do drzwi zaczął dobijać się Harry. Widząc,że nie otwierasz zaczął  zaglądać w okna. I to właśnie w jednym z nich zauważył Cię z kawałkiem pizzy w ręce, więc postanowił zapukać przez okno. W końcu zauważyłaś jak Twój ukochany stara się robić cuda niewidy byle byś Go tylko zauważyła. Kiedy otworzyłaś okno, pierwsze co zrobiłaś, to pocałowałaś gorąco, a On się patrzył jak głupi do sera nie wiedząc z jakiej okazji taki silny pocałunek. Jednak nie wniknął tylko od razu zapytał o to , co chciał
-Cześć kochanie, pomyślałem może,że skoro za 2 dni już będę się przygotowywał, to może dzisiaj spędzę ostatki mojego wolnego czasu u Ciebie. Przygotowałbym z Tobą Lazanię, która tak uwielbiasz....
-Co to za pytanie. U mnie masz zawsze drzwi otwarte i tak. - z uśmiechem na twarzy podałaś mu rękę, żeby mógł wejść.
Kolejne godziny spędziliście robiąc lazanie, oglądając telewizję, robiąc sobie romantyczne zdjęcia i kochać się.
-Wiesz co- rzekłaś cicho-Jesteś pierwszą osobą w moim życiu, z którą widzę sens istnienia. Wiem,że Ty jesteś tym jedynym na którego czekałam całe życie. Powtórzmy to co przed chwilą zrobiliśmy czułam się wtedy tak jak nigdy dotąd
-Ty również jest dla mnie tą jedyną, która mnie zawsze rozumiała i była przy mnie, wspierała. Nikogo bardziej nie kochałem tak i nie darzyłem takim uczuciem. Jak Ciebie. Jesteś dla mnie idealną dziewczyną.
Po tym wyznaniu uśmiechnęłaś się i dalej oddaliście się namiętnościom.
Na drugi dzień po przebudzeniu się , zauważyłaś,że Harry'ego nie ma w łóżku. Następnie wstałaś i poszłaś do kuchni i aż nie mogłaś uwierzyć w to, co zobaczyłaś, Harry gotował. Kiedy Ciebie zauważył odezwał się słowami:
-Cześć mój pączuszku-a Ty w ramach tego pocałowałaś Go i objęłaś.-Robię Tobie naleśniki, czyli to, co zwykle jesz na śniadanie
-Dziękuję,że się tak o mnie troszczysz, kocham Cię.
-Ja Ciebie też
Poszłaś się ubrać, wymalować i zrobić Twoją ulubioną fryzurę, czyli warkocz francuski.
Zanim usiedliście do śniadania gorąco się pocałowaliście. Po zjedzeniu śniadania udaliście się do parku, gdzie dumnie się całowaliście, trzymaliście za ręce i obejmowaliście. Przeżywaliście najwspanialsze chwile swojego życia. Harry widząc budkę z lodami poszedł kupić po jednej gałce. Nagle usłyszałaś,że ktoś do Ciebie dzwoni...... to był Zayn. Wahałaś się czy odebrać, by Twój chłopak nie zauważył, ale zdecydowałaś,że nie będziesz się ukrywać, przed nim całe życie.
-Czego chcesz?- zapytałaś niechętnie
- Nie mogę bez Ciebie żyć, jesteś dla mnie życiem-odpowiedział zrozpaczony Zayn
-Ale ty nic dla mnie nie znaczysz. Jesteś dla mnie nikim!!!
W tym momencie rozłączyłaś się i popadłaś w rozpacz. Z trudem opanowałaś smutek przed Harr'ym, przecież nie możesz mu nic mówić, zwłaszcza przed koncertami 1D!!!. Twój ukochany wiedział,że coś jest nie tak, ale nie wnikał, kiedy mu odmówiłaś, bo stwierdził,że jak się uspokoisz, to powiesz o co chodzi. W drodze powrotnej napisałaś tylko do Zayna sms'a, o takiej treści: "Nienawidzę cię. Nie obchodzisz mnie i daj mi spokój. Twoje słowa są dla mnie puste i nie mają dla mnie znaczenia. Nie pokazuj mi się na oczy". Na dodatek wysłałaś mu zdjęcie jak się całujesz z Harry'm i wysłałaś. Nie dostałaś żadnej odpowiedzi.Ostatni dzień z Twoją sympatią bardzo szybko upłynął. Po wyjeżdzie Harry'ego popadłaś w depresję. Nic Cię nie bawiło, na nic nie zwracałaś uwagi. Owszem rozmawialiście przez skype'a, ale to nie było to samo.Nie mogłaś poczuć Jego oddechu , nie mogliście się całować. W czasie trwania jednego wieczora, czekałaś aż Twoja miłość będzie dostępna. Zamiast tego otrzymałaś okropną wiadomość: "Zraniłaś mnie.Jak mogłaś mi to zrobić. Moje serce umiera z żalu, żegnaj." Zrozpaczona charakterem tej wiadomości w zadzwoniłaś do Lou-najbliższego przyjaciela.
Halo?- mówi Lou
- Siemka, słuchaj nie wiesz co się dzieje z Harrym? Napisał do mnie okropną wiadomość. Wiesz może o co chodzi?
-Wiem, ale nie powiem, bo ja nie zdradzam swoich przyjaciół tym bardziej dziewczyny.- i się rozłączył.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz